Trasa:
1) Węgierska Górka (404 m) >>
2) Żabnica (492 m) >>
3) Słowianka (830 m) >>
4) Romanka (1366 m) >>
5) Schronisko na Hali Rysiance (1322 m) >>
6) Trzy Kopce (1216 m) >>
7) Przełęcz Bory Orawskie (930 m) >>
8) Bacówka PTTK Krawców Wierch (1064 m) >>
9) Złatna - Szkoła (621 m) >>
10) Schronisko na Hali Lipowskiej (1270 m) >>
11) Hala Redykalna (1060 m) >>
12) Kręcichwosty (725 m) >>
Warunki pogodowe:
- Temperatura około -3 do +3 C
- zachmurzenie zmienne/całkowite 30% do 80% (noc gwiaździsta, lepsza pogoda w sobotę 23 lutego)
- bez opadów (nocą niewielkie opady śniegu),
bardzo silne zamglenie, bardzo, bardzo wilgotno - bezwietrznie
O 7:27 wyjeżdżamy z Bielska-Białej pociągiem w kierunku Węgierskiej Górki, do której docieramy około 8:08.
Tutaj spotykamy się z poranną grupą "Wyrypowiczów" (w trasę, później, wyruszyły jeszcze dwie grupy).
Czerwonym szlakiem kierujemy się w kierunku Fortu Wędrowiec.
![]() |
8:08, ruszamy do Fortu Wędrowiec w Węgierskiej Górce. |
Po dojściu do Fortu skręcamy w lewo.....
![]() |
Węgierska Górka: Fort Wędrowiec oraz Pomnik Walki i Zwycięstwa Żołnierza Polskiego |
...w boczną uliczkę pomiędzy domami. Jest to skrót, którym prowadzi nas jedna z przesympatycznych uczestniczek "Wyrypy".
![]() |
Na skróty... |
Z uliczki wychodzimy w pola. skręcamy lekko w prawo w kierunku północnym.
![]() |
dalej polnymi drogami..... |
Po drodze mijamy bunkier...
![]() |
Bunkier w polach. Rozciąga się z niego bardzo dobry widok na okolice. Był to naprawdę dobry punkt obronno/obserwacyjny. |
...przecinamy utwardzaną drogę, by kierując się na widoczne w oddali wzgórze...
![]() |
w kierunku tego wzgórza sobie wędrujemy... |
...polną drogą dojść w końcu ponownie do czerwonego szlaku...
![]() | |
Rzut oka wstecz... |
![]() |
Panorama w kierunku Węgierskiej Górki. W oddali widać mijany wcześniej bunkier. |
..którym idziemy w kierunku Stacji Turystycznej Abrahamów.
![]() |
Teraz, grzecznie, czerwonym szlakiem ruszamy w dalszą drogę. |
Szlak z początkowo "kamienistego" staje się coraz bardziej błotnisty ...
![]() |
na szlaku... |
...czym oczywiście się zupełnie nie przejmujemy.
Mijamy po drodze niezliczone ilości kapliczek, których część uwieczniłem na zdjęciach.
![]() |
Jedna z kapliczek na trasie Węgierska Górka ->Abrahamów |
W miarę marszu robi się coraz mgliściej...
![]() |
na szlaku... |
![]() |
Chwila wytchnienia... |
![]() |
W pogoni za peletonem. |
![]() |
mgliście i wilgotno... |
![]() |
kapliczki i pomniki... |
![]() |
...kapliczki... |
![]() |
i znów kapliczki... |
Około 10 docieramy do Stacji Turystycznej Abrahamów.
![]() |
Abrahamów |
![]() |
Abrahamów |
Nie zatrzymujemy się. Idziemy dalej brnąc coraz bardziej w błocie....
![]() |
Przejść czy przepłynąć...oto jest pytanie... |
![]() |
kolejna kapliczka na trasie... |
Po mniej więcej 30 minutach marszu docieramy do Słowianki,
![]() |
Róża szlaków na Słowiance |
gdzie w Górskiej Stacji Turystycznej postanawiamy nabrać sił przed podejściem na Romankę.
![]() |
Górska Stacja Turystyczna Słowianka |
![]() |
odpoczywamy....:-) |
Wypoczęci i posileni ruszamy w dalszą drogę.
Podejście niebieskim szlakiem było bardzo śliskie. Kto miał raki ten je ubierał a kto nie miał (tak jak my) uprawiał łyżwiarstwo figurowe na podejściu....
Na Romankę ostatecznie docieramy około 13:00.
![]() |
uffff, cali i zdrowi na Romance |
Nie zatrzymując się ruszamy w dalszą drogę na Rysiankę.
![]() |
Schronisko PTTK na Hali Rysianka. |
Do schroniska docieramy po około 50 minutach.
Tutaj decydujemy się solidnie posilić. Zamawiamy więc z Maćkiem po schabowszczaku z zestawem surówek i ziemniakami.... Rysianka jak zwykle dała radę. Danie pyszne, cieplutkie i szybko przyrządzone.
Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy. Pora ruszać w drogę. Przed nami w końcu jeszcze masa kilometrów do przejścia...
Żegnamy się więc ze schroniskiem (pozostawiając oczywiście pamiątkowy wpis w kronice) i ruszamy w dalsza drogę na Krawców Wierch. Do niego na szczęście docieramy bez większych przygód.
Zaczyna się ściemniać.
![]() |
Krawców Wierch |
![]() |
W drodze do Bacówki PTTK na Krawcowym Wierchu. |
![]() |
Bacówka na Krawcowym Wierchu: kolejny "punkt kontrolny" zaliczony :-) |
W bacówce odpoczywamy i posilamy się.
Ten dłuższy postój przeznaczamy na przygotowanie czołówek czy podsuszenie butów przy kominku, nie zapominając oczywiście o jedzeniu.
![]() |
Dojdę czy nie dojdę... |
Uzbrojeni po zęby w latarki, czołówki i co tam kto jeszcze miał ruszamy w nocną podróż do Złatnej i potem na Hale Lipowską.
W Złatnej dopada mnie kryzys. Świadomość, że nocą muszę ponownie wdrapać się na pasmo Rysianka-Lipowska nie napawa mnie optymizmem. A można było przejść żółtym szlakiem z Rysianki na Lipowską. To było z 15 minut...ale nie, zachciało się włóczenia po nocy naokoło. Toż to jak jechać z Wrocławia do Szczecina przez Moskwę.
Ale jak się powiedziało A trzeba powiedzieć i B. Powolutku, powolutku gramolę się na górę. Maciek troszkę narzeka, że w takim tempie to nas wilki zjedzą, ale jakoś się udało.
23:35 docieramy do schroniska na hali Lipowskiej. Przed nami już tylko zejście.
![]() |
Impreza zdobywców :-) |
Jako, że plan zakładał dojście do Chaty na Zagroniu przed 10 rano 23 lutego, mamy czas aby go zrealizować.
Wraz z Panami w czerwieni postanawiamy więc zabawić dłużej w schronisku. Około 3 nad ranem łapiemy się na krótka drzemkę w wynajętym pokoju (śpiwory się jednak przydały) po czym około 8 rano ruszamy w drogę powrotną do Rajczy.
O 9:48 docieramy do Chaty na Zagroniu, gdzie zostajemy poczęstowani herbatą.
W nogach mamy więc 47,7 km Wpisujemy się do księgi i ruszamy do Rajczy.
![]() |
Chata na Zagroniu. 9:47 - plan zrealizowany !!! Dotarliśmy do oficjalnej mety. |
Do Rajczy (PKP) docieramy około 11:45. Mamy w nogach prawie 53 km.
O 11:58 wsiadamy do pociągu do Bielska.
Tak to sukcesem kończy się nasza Zimowa Wyrypa.
Chciałbym w tym miejscu wszystkich uczestnikom jeszcze raz serdecznie podziękować za kapitalną zabawę i atmosferę na trasie "wyrypy" . Mam nadzieję, granicząca nieomal z pewnością, że się jeszcze spotkamy na szlakach beskidzkich i nie tylko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz